Wspomnienia artysty

Adam Chmielowski – Brat Albert

Wyjazd do Paryża, pierwsza wystawa 1878. Lwów 1880. Poznałem tam [we Lwowie]  Kornela Ujejskiego i Adama Chmielowskiego… Wtedy przygotowywał się, żeby przejść przez furtę do zakonu jezuitów. Malował Ecce Homo, później ofiarował go Andrzejowi Szeptyckiemu, metropolicie greckokatolickiemu we Lwowie. Brat Albert, Adam Chmielowski był starszy ode mnie. Należał do grupy Gierymski, Czachórski, Wierusz Kowalski. Bywał prawie codziennie u mnie, często nocował. Kończył obraz Św. Małgorzatę na ul. Piekarskiego, bo moja pracownia była lepsza.

[Portret brata Alberta malował Wyczółkowski w 1932 i później olejno]: Brat Albert [1933] ma dobry wyraz. Do farb lawendowy olejek, bo oleju nie znoszę, drażni mnie. Habit  brata Alberta jak wór, dziecko tuli się.