Wspomnienia artysty

List gończy

Kto natchnął mnie myślą wyjazdu na Ukrainę? Pani Głębocka w Laszkach. Miała obraz Matejki uszkodzony; praszczur Głębockiego, którego Jagiełło trzymał do chrztu. Na Ukrainie pierwszy 5-letni etap, taki że wyjeżdżałem od czasu do czasu do Warszawy.

[W okresie 1883-1885 Wyczółkowski przyjeżdżał do Warszawy; potwierdzają to daty na obrazach: Stary grajek, 1884; Ujrzałem raz, 1884; W buduarze, 1885].   

W [latach] 1885-1889 poszukiwano mnie w gazetach. W „Wieku” Zalewskiego krótka wiadomość: „Kto może podać adres Leona Wyczółkowskiego, malarza z Warszawy? List gończy”.