Wspomnienia artysty

Najciekawszy eksperyment

Młode dęby – najciekawszy eksperyment, trzy drzewa bezpośrednio na kamieniu malowane, na prawo jakby cerowanie; inna faktura, bo nie mogłem skończyć tego samego dnia. Przejście tonów od wiolinu do basu. Nie ma żadnej przymieszki. W Paryżu otrzymałem złoty medal za to. Drugi egzemplarz – jeden dąb z kamieniami. Materiał, w którym się bawiłem, to jest kunsztyk. Brzozy w Puszczy Białowieskiej: kreda, tusz. Chciałem tę głębię wydobyć. Litografia to suma zmechanizowanych środków. Mnóstwo techniki litograficznej, kreda, tusz, pędzel, piórko, pryskanie, cięcie. Muzyka wywołuje we mnie obraz kolorowy, obraz kolorowy muzykę. Trzy dęby, flet; cis, świerk – silne kontrasty to organy. Moje marzenie – ciemny, czarny las i masa paproci; światło skacze po nich, wiatr porusza. [Teka Wrażenia z Białowieży